Wspomnień czar czyli początki przygody z gadgetami i technologią. TestHubTalk #004
Fajny temat na odcinek ! bardzo szczęśliwy Dzisiejsza technologia zapieprza do przodu jak oszalała i fajnie tak czasem powspominać troche.. Ja z racji tego że mam 20 lat to może pierwszych komputerów nie pamiętam, ale wspomnienia jakies mam : ) Chyba takim najwcześniejszym gadżetem z jakim się zapoznałem był oczywiście Pegasus.. Grało się z kolegami, nieraz po kilka godzin ;D Wtedy jeszcze komputery były bardzo drogie i mało popularne, a o internecie to mało kto słyszał. Zegarek z melodyjkami dostałem oczywiście na pierwszą Komunię i chociaż był prawie tak brzydki i wielki jak Galaxy Gear to jednak bajer był. Swego czasu dostałem tez od wujka najprawdziwszego Commodore64 z magnetofonem, ale wtedy miałem moze z 8-9 lat i nic z tego nie wiedziałem, wiedziałem tylko jak w trybie tekstowym odpalić jakąś gre z kasety ;D Pierwszy kontakt z komputerem miałem dopiero na informatyce w szkole podstawowej. Windows 98 bodajże, pamiętam że bałem się klikać bo nic z tego nie wiedziałem. Swój własny, pierwszy komputer dostałem "na spółkę" z siostrą od rodziców chyba jak byłem w 4 czy 5 klasie. Całkiem niezły sprzęt to był jak na tamte czasy, Athlon 2800+, 512RAM, Radeon 9550 bardzo szczęśliwy Wszystkie gry śmigały jak złoto ; ) No i jakoś tak się złożyło, że złapałem komputerowego bakcyla i dziś studiuję informatykę wesoły hmmm.. "pierwsze internety" dotarły do mnie chyba na początku gimnazjum, chyba 256kb/s, w każdym bądź razie jak sie cos ściągało to trzeba było na noc zostawić, albo i na dwie ;D No i jeszcze z gadżetów pamiętam oczywiście swój pierwszy telefon. Dawno, bardzo dawno. Alcatel z wielką anteną. Tyle pamiętam bardzo szczęśliwy Potem sie szarpnąłem i też razem z siostrą "na spółke" kupiliśmy sobie Siemensa CX65. Ahh.. to były czasy.. Byłem wtedy bardzo aktywny na pewnym forum z softem do siemensów, w ogóle siemensy, szczególnie C65, były bardzo popularne. Modowało się interfejs, przerabiało muzyke na wav, bo o mp3 w telefonach nie było mowy. Bateria trzymała godzinę jak się włączyło jakąś gre. Ale i tak wtedy ten telefon to było coś.. Mam go jeszcze gdzieś schowanego, z sentymentu wesoły w sumie pierwszą obudowę od komputera tez sobie zostawiłem oczko To chyba tyle z moich osobistych wspomnień, dużo tego nie ma bo rodzice niezbyt mieli ochote wydawać ciężko zarobione pieniądze na zabawki i dlatego musiałem zbierać przez dłuuuuuuuuuuuugo razem z siostrą, żeby w końcu kupić komputer i telefon. : ) Amen.

Chętnie posłucham o Waszych wspomnieniach, na pewno macie ich dużo więcej ; ) Swoją drogą to myśleliście o zrobieniu Hangout-a na żywo ? Łatwiej by było wtedy zadawać pytania itp ; ) pozdrawiam wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM